Brak ubezpieczenia OC, nawet jednodniowy, może kosztować kierowcę niemal dwa tysiące złotych. W skrajnych przypadkach – ponad 9 tysięcy. Problem w tym, że do tej pory osoby ukarane przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny nie miały realnej możliwości odwołania się od decyzji. Sytuacja może jednak ulec zmianie – dzięki interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich i stanowisku Naczelnego Sądu Administracyjnego.
W Polsce obowiązek posiadania ubezpieczenia OC dla posiadaczy pojazdów mechanicznych jest bezwzględny. Nie chodzi tylko o formalność – to realna ochrona osób poszkodowanych w wypadkach. Problem zaczyna się wtedy, gdy dochodzi do choćby jednodniowej przerwy w ciągłości ubezpieczenia – niezależnie od tego, czy doszło do jakiejkolwiek szkody.
Od 1 stycznia 2025 r. wysokość opłat karnych za brak OC wynosi:
1870 zł – przy przerwie do 3 dni,
4670 zł – od 4 do 14 dni,
9330 zł – powyżej 14 dni.
Kary są wysokie, a UFG korzysta z nowoczesnych narzędzi do wykrywania braków ubezpieczenia, niezależnie od aktywności właściciela pojazdu.
W praktyce wielu kierowców dowiaduje się o braku OC dopiero po otrzymaniu wezwania do zapłaty z UFG. Dlaczego?
W każdym z tych przypadków kara jest taka sama – bez względu na okoliczności. Do tej pory, nawet jeśli kierowca działał w dobrej wierze i brak OC był efektem siły wyższej, nie mógł skutecznie zakwestionować decyzji UFG w sądzie administracyjnym.
Sądy uznawały, że wezwanie do zapłaty nie jest aktem podlegającym kontroli sądowoadministracyjnej.
Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył jedno z takich postanowień WSA w Poznaniu (sygn. IV SA/Po 698/24), wskazując, że wezwanie do zapłaty opłaty karnej za brak OC powinno być traktowane jako decyzja administracyjna, a co za tym idzie – powinno podlegać kontroli sądów administracyjnych.
NSA przyznał rację Rzecznikowi i 14 marca 2025 r. uchylił zaskarżone postanowienie, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania. To może otworzyć drzwi dla tysięcy kierowców, którzy czuli się bezsilni wobec decyzji UFG.
Nie. Nadal obowiązuje zasada, że posiadanie ważnej polisy OC to obowiązek każdego właściciela pojazdu. Jednak otwarcie sądowej ścieżki odwoławczej daje możliwość uczciwego rozpatrzenia przypadków losowych, błędów nie ze swojej winy czy wyjątkowo trudnej sytuacji życiowej.
Rzecznik Praw Obywatelskich słusznie wskazuje, że brak precyzyjnych przesłanek egzoneracyjnych (czyli wyłączających odpowiedzialność) w ustawie sprawia, że kara działa jak automatyczna „pułapka” – bez możliwości jej uniknięcia, nawet w dramatycznych okolicznościach. Tymczasem Kodeks postępowania administracyjnego przewiduje w takich przypadkach np. odstąpienie od nałożenia kary w razie wystąpienia siły wyższej (art. 189e i 189f KPA).
Wyrok NSA to światełko w tunelu dla osób ukaranych za brak OC nie z własnej winy. Obowiązek posiadania ubezpieczenia nie jest kwestionowany – ale system nakładania kar nie powinien działać w sposób bezrefleksyjny, nieuwzględniający indywidualnych okoliczności.
Jeśli znalazłeś się w podobnej sytuacji, obecne orzecznictwo daje podstawy do skutecznego działania.
Skontaktuj się z nami – przeanalizujemy Twoją sprawę i pomożemy znaleźć najlepsze rozwiązanie.
Łukasz Kowalski - autor
Adwokat Łukasz Kowalski – Absolwent Wydziału Prawa Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, prawnik z kilkunastoletnim doświadczeniem świadczący pomoc prawną zarówno klientom indywidualnym jak i przedsiębiorcom.